wtorek, 24 stycznia 2012

Tęsknota za Słońcem...

Na tę tęsknotę za Słońcem znalazłam sposób: płynne słoneczko, czyli miód. Miód w koralikach, miód w kolorze nici (ten bardziej scukrzony). I jeszcze pitny miód w glinianej czarce - na rozgrzewkę przed frywolitkowaniem :)

10 komentarzy:

  1. Cieplej się zrobiło, od razu cieplej... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam miód, a może by tak wersję z bursztynami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. porównanie do miodu bardzo trafione, ja też robię miodowy szalik

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne... natchnęłaś mnie na frywolitki... dawno nic nie robiłam w tej technice :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Just beautiful jewelry! You do very nice work :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ to jest ładne,prześliczne
    pozdrawiam
    http://szydelkoizy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń