wtorek, 17 marca 2015

Różyczka na torcie

Mała papierowa puszeczka z metalowym denkiem była pierwotnie opakowaniem zbiorczym na długopisy i nie miała oryginalnego wieczka. Dorobiłam je więc sama z kilku tekturowych kółek sklejonych warstwowo (jak blaty biszkoptu w przekładanym kremem torcie) i dodałam tasiemkową pętelkę. A po oklejeniu i puszki, i wieczka resztkami czarnej papierowej torebki ozdobiłam - jak na "tort" przystało - różyczkami, które jednak nie są ani różowe, ani słodkie. Sznurkowa pseudokokardka dopełnia całości polakierowanej na koniec dla utrwalenia. Ufff... Robi się łatwiej niż opisuje...


6 komentarzy:

  1. a wygląda i apetycznie i elegancko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne... świetny klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Też mi się ta "nieróżowość" podoba.

      Usuń
  3. Idealna do przechowywania własnoręcznie zrobionych śliwek w czekoladzie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, trzy śliwki może wejdą :)
      Ale gdyby zrobić daktylowe pralinki (takie malutkie), to dało by się upchnąć więcej...

      Usuń