wtorek, 15 listopada 2016

A w wakacje...

W wakacje frywolitki były ze mną cały czas i nawet popłynęły w rejs do Szwecji i z powrotem, i prawie załapały się na zimową wyprawę na Wyspy Kanaryjskie*. Dziergałam sobie, między innymi, takie małe kwadratowe motywy (wzór znalazłam tutaj) w różnych wersjach kolorystycznych.
*Udało by się, gdybym była mechanikiem, bo takiego członka załogi poszukiwał żaglowiec "Jean de la Lune" ;)

10 komentarzy:

  1. I love you tatting it great beautiful to see 💟🌹💟

    OdpowiedzUsuń
  2. To teraz tylko połączyć i będzie obrus :)
    Śliczne motywy, takie bardzo delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na obrus nie wystarczy tych maleństw... Nawet na serwetkę za mało :)

      Usuń
  3. Śliczne motywy, ciekawe jak zostaną zagospodarowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie, że znajdą się na okładkach szytych przeze mnie notesów :)

      Usuń