Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2016

Jesień w pełni

Przyszła jesień, rozwinęła się w pełni i nastał sezon gorących zup. Zwłaszcza zupy dyniowej. Więc choć lubię widok dyń ustawionych w jesiennych kompozycjach, to znikają one zbyt szybko (przerobione na "płynne słońce"), bym mogła się nimi nacieszyć. Postanowiłam coś na to poradzić i - zainspirowana tym wiankiem - wyszydełkowałam cieplutkie, włóczkowe maleństwa w ogniście pomarańczowym kolorze.
Zupa dyniowa
• 50 dag dyni
• 2 ziemniaki
• 1 marchewka
• 1 cebula
• 1 ząbek czosnku
• 1 litr bulionu lub wody
• 1 łyżeczka curry
• sól, pieprz
• oliwa do smażenia
Zeszklić cebulę i czosnek na oliwie, dodać pokrojone w kostkę: dynię, ziemniaki i marchew oraz curry. Po 5 minutach wlać bulion (lub wodę) i gotować do miękkości. Zmiksować i doprawić. Podawać z prażonymi migdałami lub ziarnami słonecznika.

piątek, 2 grudnia 2011

Szyszaki


Wywarkoczyłam, skończyłam, mąż obfocił, a zimy brak... I tylko mi nie mówcie, że wywołuję wilka z lasu, ale taka pogoda, jak za oknem nie jest szczytem moich grudniowych marzeń.
Bo do noszenia szyszaków*, które grzeją niemiłosiernie, potrzebna jest odpowiednia sceneria i temperatura :) Nowy Świat już oświetlili, teraz poproszę o odrobinę śniegu i niewielki mróz.
*Nazwa wzięła się z mężowskich skojarzeń względem czapki, ale pasuje i do koloru i charakterystycznej szorstkości zgrzebnej wełny użytej przeze mnie do wydziergania tego kompletu.

piątek, 4 listopada 2011

Dzieje się, warczy... Warkoczy :)

Na zeszłą zimę nie zdążyłam, ale na tę zamierzam być lepiej przygotowana i spełniam jedno ze swoich marzeń: "dzieję" szalik gigant zapinany na guziki. I warczę na siebie. Bo pierwsza wersja wyszła za szeroka, sprułam więc ze dwadzieścia centymetrów udzierganej już robótki. Bo potem walczyłam z dobrym rozmieszczeniem dziurek... Bo przecież nie mogę, jak człowiek, rozrysować sobie wszystkiego, tylko lecę na żywo! Kto mnie zna - nie uwierzy, że mój żywioł może być tak chaotyczny (sama nie wierzę :), ale naprawdę chcę szybko mieć ten szalik. I oczywiście, "co nagle to po diable". A mogłam usłuchać mądrości ludowych...
Ale dzieje się, warkoczy...

środa, 25 maja 2011

Tapestry crochet (szydełkowanie kilimowe/gobelinowe)

Woreczek wykonany szydełkiem z kordonka metodą zwaną tapestry crochet, która pozwala na wyrobienie jednakowego dwustronnego wzoru. Dzianina tak wykonana jest mniej elastyczna niż przy zwykłym szydełkowaniu, ponieważ wewnątrz rzędu prowadzona jest nić, która uniemożliwia rozciąganie. Znając jednak zalety i ograniczenia tej starej techniki można uzyskiwać naprawdę ciekawe efekty. Zresztą, zerknijcie na stronę pani Carol Ventury.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Baby bonnet

No i tak się stało, że na prośbę koleżanki, wykonałam mój pierwszy w życiu czepeczek do chrztu. Było to dla mnie duże wyzwanie, bo nie miałam przepisu na wykonanie czapeczki o takiej formie. Wzór samej koronki zaczerpnęłam z "Robótek ręcznych" 11/2006, ale - by urozmaicić nieco całość - kwiatki przy brzegu wykonałam w zmodyfikowanej przeze mnie wersji warstwowej.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Co trzy makówki, to nie jedna

Zawsze miałam wrażenie, że porą najbardziej odpowiednią na robienie czapek jest jesień. Jednak długa zima spowodowała u mnie nagły atak choroby zwanej drutowaniem, a ponieważ nie zaszczepiłam się jesienią - wykonując chociażby drobne przeróbki w dawno dzierganej odzieży - to dopadło mnie teraz w pełni. Nie ma na to lekarstwa, trzeba to po prostu "przechorować". W efekcie powstały trzy czapeczki poppy (według spolszczonego przez Effcię przepisu Justine Turner).
I będą chyba powikłania szalikowe.

poniedziałek, 21 lutego 2011

Jagodowy koktajl

Oto szydełkowo-drutowy komplecik, który pokazywałam dawno temu na forum Craftladies. W tak zwanym "międzyczasie" kaszkiecik stracił daszek i stał się zwykłym beretem, a nakarczek przeszedł całkowitą metamorfozę - zastał spruty i odrodził się w formie prostego golfu (pozbawionego śliniaczka). W wersji pierwotnej występują jedynie rękawiczki... Ale może im też coś dorobię? Na przykład jakąś szydełkową ozdóbkę?