Pośród różnych tworów ostatnich zatęskniłam za wiązaniem frywolitki i to zatęskniłam tak bardzo, że sięgnęłam po wzór autorstwa Jana Stawasza opublikowany w roku 1998 na łamach magazynu "Igłą i nitką". Gazetkę tę kupiłam, kiedy umiejętność tworzenia koronki frywolitkowej była moim niezrealizowanym wciąż marzeniem, bo nie miałam wówczas dostępu do narzędzi (czółenek) i wiedzy na temat tej techniki, ani osoby, która udzieliłaby mi frywolitkowej lekcji. Ale zbierałam wszystkie możliwe materiały, wierząc że kiedyś się przydadzą... I zaczęły się przydawać jakieś 10 lat później*, a przydają do dzisiaj, czego przykładem jest ten zaczęty kołnierzyk.
*Wtedy moja biblioteczka rękodzielnicza wzbogaciła się o Koronkę frywolitkową Hany Hořákovej (wyd. RM 2005), a internet pomógł mi nauczyć się frywolitki w domowym zaciszu wysiłkiem własnym.