Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastik-fantastik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastik-fantastik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lipca 2014

Kolory lata

Wychodzi na to, że recyklingowe szydełkowanie jest dla mnie zajęciem wiosenno-letnim. I nie wiem czy to dlatego, że kolory gromadzonych przeze mnie foliówek przywodzą na myśl wakacje, czy samo gromadzenie materiału, które trwało całą jesień i zimę, wymusiło dzierganie w tej cieplejszej połowie roku... Zbieranie "włókna" na torebki o wymiarach 26x24cm i 22x17cm jest akcją zdecydowanie dłuższą niż pójście do pasmanterii po zwykłą włóczkę i przecież nie o to chodzi. Ale może zbyt rzadko robię bazarowe zakupy?


czwartek, 18 lipca 2013

Dżins i flanela, czyli notesy koptyjskie w stylu rodeo

Poniżej notesy - zgodnie z ruchem wskazówek zegara (lub mustanga próbującego zrzucić jeźdźca): 
  • w kolorze różu indyjskiego - uszyty na warsztatach poprowadzonych przez Wolfann podczas warszawskiego VI Zlotu Scrapbookingowego,
  • maleństwo w okładkach pokrytych kraciastą flanelką (pozostałą jako wynik przeróbki sukienki na bluzkę),
  • dżinsowy recykling z uzyciem zestawu kaletniczego z Lidla,
  • sercowy recykling plastikowej butelki po płynie do prania i papierowych kopert po rachunkach.

środa, 17 lipca 2013

Tropikalna trójka

Recykling trzyma się mocno! Koszyczków jednak nie dziergały małe chińskie rączki, tylko moje - niezbyt filigranowe - dłonie. Trzy wersje koktajli kolorów pokazują, jakie plastikowe torebki dominują na pobliskim owocowo-warzywnym bazarze.

czwartek, 9 maja 2013

Szeleszczący kolor plastiku

Na specjalne życzenie Fox (Tat-ology) - torebki plastikowe używane przeze mnie jako materiał do uzyskania plastikowego włókna (plarn), z którego dziergam szydełkokoszyki. Nie mam teraz całej palety kolorów w niepociętych torebkach - więcej widać w resztkach pozostałych po ostatnich działaniach, czyli obciętych rączkach/uszach... Oj, zabrzmiało makabrycznie ;)
Żeby uzyskać efekt "ombre", czyli cieniowania, uzyskane włókno (plarn) zwijam w odpowiedniej kolejności w jeden kłębek, z którego potem dziergam konkretny pojemniczek. I to cała tajemnica :)


środa, 8 maja 2013

Ombre!

Cieniowanie jest modne! Mamy już włosy farbowane w ten sposób (ombre hair) i ubrania (ombre clothes), dlaczego więc nie zafundować sobie przydasiowych pojemniczków (oczywiście ombre). Kolejne torebki plastikowe zostały pocięte - tym razem w sposób, w jaki tnie się t-shirty*. Szydełko poszło w ruch i powstał zestaw czterech szydełkokoszyczków.


* Ta metoda jest szybsza niż zlinkowana w poprzednim poście.

wtorek, 7 maja 2013

Pierzasty nie-wąż, czyli pierwszy szydełkokoszyk

Ten cieniowany koszyk wyszydełkowałam z własnoręcznie odzyskanego "plarnu" (plastic yarn), czyli pociętych na paski torebek foliowych. A żeby się nic nie zmarnowało, to z torebkowych uszu zrobiłam pierzaste frędzle.

sobota, 4 maja 2013

Gryczane korale - pleciony naszyjnik

Konkursy bywają inspirujące, albo przynajmniej zmuszają do dokończenia pewnych pomysłów. I tak konkurs zorganizowany przez sieć sklepów Royal-Stone popchnął mnie delikatnie w odpowiednim kierunku, co pozwoliło mi stworzyć naszyjnik, a nie wyplatać - wciąż i wciąż - pojedyncze kulki. Temat "Naszyjnik z recyklingu" (w pierwszym etapie kalendarzowego konkursu) ktoś chyba wymyślił specjalnie dla mnie :)



środa, 6 lutego 2013

Recyklingowy, ale nowy - notesik plastikowy

Mały notes szyty ściegiem koptyjskim* (tworzącym łańcuszek w miejscach łączenia składek) powstał z wykorzystaniem kartek z "notesowych obciążników" znajdowanych w korespondencji dostarczanej do końca zeszłego roku przez firmy konkurencyjne do Poczty Polskiej. A okładki to fragmenty plastikowej butelki po płynie do prania.


*Notesy, albumy lub książki szyte tym sposobem mają zazwyczaj dwie okładki bez łączącego je grzbietu.

poniedziałek, 19 marca 2012

Czerwone schowanko

Recykling, a może raczej upcykling, dopadł mnie na całego. Zanim wyrzucę cokolwiek plastikowego lub papierowego do śmieci mocno się temu przyglądam i sprawdzam czy nie da się w tym przedmiocie zobaczyć czegoś jeszcze: czegoś innego, nowego albo przydatnego inaczej niż wymyślił to sobie producent. Ha, wnikam w istotę rzeczy, żeby odkryć drugie dno :))) Ale szukam też w sieci, jakie pomysły mają inni na takie "prze-twory" i tam znalazłam pojemniczki z butelek po kosmetykach. Więc kiedy tylko wykończyłam szampon, dopadłam nieszczęsną butelkę zaopatrzona w nożyczki i zestaw kaletniczy z Lidla i zrobiłam sobie takie maleńkie "coś".

środa, 7 marca 2012

Reklamówka?

Znaczenie słów bywa czasem przewrotne. Na przykład większość plastikowych torebek ostatnio już nic nie reklamuje, a stała się raczej "zakupowymi jednorazówkami" (używanymi jeszcze czasem do wyniesienia śmieci). Tak samo podkoszulek i podkoszulka to odzienie najczęściej noszone zamiast koszuli*, a nie pod nią...
No i podobnie jest z tą torbą (koszykiem?), którą utkałam z błękitnych torebek i starego mężowskiego podkoszulka pociętych na paski. Bo chociaż zadanie szkolne brzmiało tkanina z byle czego, to tkaniną tego tworu nazwać nie można: forma nie jest płaska, a i uszy wykończone są z pomocą szydełka, samo zaś tworzenie technologicznie przypominało bardziej robienie dwustronnej koronki teneryfowej. I bądź tu, człowieku, mądry...
Ma toto wymiary 27x25cm, jest na lnianej osnowie, a w uszach szumią jeszcze resztki płynu do prania :)
*Ciekawe, czy przysłowie o większej bliskości koszuli (niż sukmany, czy kaftana) ciału przestaje być aktualne?

czwartek, 29 września 2011

Recykling opakowań plastikowych

Ponieważ świat frywolny (jak sama nazwa wskazuje) nie może być zbyt poważny, chcę pokazać coś ku rozbawieniu :)
Otóż poszukiwałam ostatnio czółenka zdolnego pomieścić dużo nici, bądź sznurka. Niestety żadne z dostępnych nie spełniało moich oczekiwań* i już miałam nawet wykonać jakoweś z masy fimo, ale doczytałam gdzieś w sieci, że nie jest to dobry materiał na czółenka (mało elastyczny i lubi pękać). A pomysły czekały i się niecierpliwiły... Dopadłam więc pudełeczko po nici dentystycznej i wykonałam takiego stwora:
Oczywiście nie jest to sprzęt idealny. Gumowane brzegi pudełeczka wypadły w najmniej odpowiednim miejscu - na dzióbkach czółenka, a obie części i szpuleczkę musiałam skleić ze sobą na stałe. Jest też trochę za szerokie lub zbyt krótkie - zależy jak spojrzeć... Ale działa.
*Decoromana podrzuciła mi linka do odpowiedniego czółenka, ale jego sprowadzenie trochę potrwa :)