Makramy letnie, ale już w kolorach jesieni. Koraliki, których użyłam do wyplecenia małych sówek, pochodzą z urlopowego odzysku, czyli z zakupionych nad morzem bransoletek. Zakupionych oczywiście w celu natychmiastowego zdemontowania :)
Duża sowa ma oczy i dziób z własnoręcznie przeze mnie ulepionych fimo-wych "paciorków".
Duża sowa ma oczy i dziób z własnoręcznie przeze mnie ulepionych fimo-wych "paciorków".
