Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2016

Pasja...

Urzekło mnie pewne serduszko, na które natknęłam się na portalu Pinterest. Nie mogłam nigdzie znaleźć wzoru, więc absolutnie bezczelnie - choć z pewnym trudem, bo zdjęcie jest niewyraźne - zliczyłam frywolne słupki i zrobiłam sobie kilka takich serduszek z grubego kordonka "Ada 5" (40 tex x 6 50g/205m).
PS. Może znacie autora pierwowzoru?

sobota, 5 grudnia 2015

Idą święta... and winter is coming

Nie ma co kryć, zakurzyło się na blogu... Zwykłe odkurzanie nie pomoże - czas na świąteczne porządki. Przygotowania prezentowe ruszają pełną parą! Na początek, w kolorach bożonarodzeniowych, "smocze jaja" - wisiory szydełkiem z koralików uczynione. Może się który wykluje? A smoki mogą się przydać i do robienia porządków, i na zimę... do rozpalania ognie w piecu.


czwartek, 21 maja 2015

Żmijki dwie, trzydziesta i trzydziesta pierwsza też :)

Zrobiłam taki komplet szydełkowym ukośnikiem. Przez to, że koraliki nie są idealnie równe (bo to nie Toho ani inne Preciosy) to całość "żyje", ma ten dodatkowy organiczny wymiar, a mimo to układa się gładko. Ukośnik jest bardziej pracochłonny niż zwykłe sznury szydełkowo-koralikowe dziergane oczkami ścisłymi, ale można dzięki niemu wykonywać grube koralikowe ozdoby, które nadal miękko się układają. I czasem warto :)

poniedziałek, 1 września 2014

Żmijka dwudziesta dziewiąta - klasycznie

Delikatna bransoletka w stonowanej kolorystyce - z odrobiną letniego różu przebijającego spod koralików - w sam raz na lekko zachmurzony dzień. Stalowo-szarego spokoju nie zakłóca nawet zapięcie, które wpasowało się idealnie: cicho wciskane, nie podzwania już wakacyjnie. Po perłowej spirali zbliża się jesień...

czwartek, 7 sierpnia 2014

Smocze jajo

Jajo "à la Faberge" powstało z zazdrości, która wezbrała we mnie po obejrzeniu naszyjników na blogu Nuty. W zachwyt wprawiło mnie to, że pokrycie powierzchni szkiełkami nastąpiło z pomocą szydełka, czyli nieobcą mi techniką koralikowego ukośnika, a nie metodą ręcznego szycia. Jednak nadal potrzebowałam odrobiny podpowiedzi, jak zmodyfikować sposób szydełkowania prostej bransoletki, aby osiągnąć pożądany owalny kształt. I tę podpowiedź znalazłam na blogu Katarzyny Żyburtowicz. Dzięki temu mogę zaprezentować to złoto-miodowe smocze jajo :)

wtorek, 19 listopada 2013

Retro marzenia


Igielnik jest kolejnym fragmentem pomysłu na wykonanie przybornika na akcesoria do ręcznego szycia (pierwszym było to biscornu). Kolejne części powyższego przybornika powstają w dużych odstępach czasowych, ale nadal mam nadzieję, że kiedyś skończę...
Igielnik to obszyty koralikami pojemniczek na wkłady do ołówków automatycznych. Żeby przykrywka mi się nie gubiła - doczepiłam ją do korpusu łańcuszkiem odzyskanym z jakiegoś naszyjnika.

wtorek, 12 listopada 2013

Róż dziewczyński dwudziestej ósmej żmijki

Tak jakoś wyszło, że zgłoszono mi zapotrzebowanie na taką bardzo dziewczyńską bransoletkę... Czyż mogłam się oprzeć temu wyzwaniu? No, oczywiście, że nie mogłam ;) I tak oto powstała ta przecudnie różowa (efekt nawet mnie zaskoczył) żmijka.

wtorek, 5 listopada 2013

Żmijka dwudziesta siódma

Czerwień grzanego wina i złocisty poblask płomienia świec, to gorące połączenie kolorów - w sam raz na symboliczne ogrzanie nadgarstka w jesienno-zimowe wieczory. I sposób na rozświetlenie tej mglistej, listopadowej atmosfery i przeczucia, że coś się kończy: czas letni, słoneczne popołudnia, czerwone koraliki...

piątek, 1 listopada 2013

Bal maskowy czas zacząć: Pierrot i Arlekin

Nowa porcja kolczyków usianych koralikami - jak poprzednie, tak i te, powstały z wzoru Jane Eborall, chociaż nieco różnią się od projektu: a to liczbą koralików, a to ilością ramion gwiazdki...

środa, 30 października 2013

Na zimowy bal, bo karnawał już niedługo

Wiem, że jeszcze nie było Mikołajek, nie mówiąc o Sylwestrze, a ja wychodzę daleko przed szereg i już "wieszczę" karnawał... Mam jednak zwyczaj przypominać znajomym na początku września o nadchodzących świętach, bo dla osób wykonujących prezenty własnoręcznie jest do odpowiedni czas by zacząć myśleć o bożonarodzeniowych podarunkach. Dlaczegóż więc nie przypominać o karnawale pod koniec października? W końcu trzeba mieć czas, by przygotować kreacje :)
Wzór znalazłam na stronie Jane Eborall i mimo że jest oddzielny przepis na kolczyki, to korzystałam z tego na bransoletkę. Stare guziki namierzyłam w moich przydasiowych zasobach, a w zapasach materiałów odpowiednią metalizowaną Madeirę. Zdjęcia zrobiłam na różnych tłach, żeby pokazać, jak zmienia się "charakter" kolczyków zależnie od otoczenia.

czwartek, 17 października 2013

Żmijka dwudziesta szósta

Niemal świąteczna w nastroju żmijka, złoto-szafirowa, doczekała się w końcu wklejenia w końcówki i zamontowania zapięcia. Mimo że złotawe koraliki nie należą do najrówniejszych, bo są z tych kupowanych w zwyczajnym strunowym woreczku i obok Toho nawet nie leżały, to całość zaskakująco dobrze trzyma formę. Może to zasługa szafirowej spirali z koralików z Empiku?

wtorek, 8 października 2013

Wywabianie jesieni

Tymi postem podejmuję próbę wywabienia z ukrycia złotej polskiej jesieni. Trochę mam już dość dni, które ani nie są ciepłe, ani słoneczne, ani nawet klimatycznie (czytaj: urokliwie) mgliste - co ostatnio obiecywali różni spece od meteo... Chociaż z drugiej strony jest mgliście, czyli niezdecydowanie i niewyraźnie - pogoda potrzebuje energii. Podrzucam więc moje trzy grosze: parę kolczyków "na bogato", z tureckich metalizowanych nici i całego stada krwistych koralików.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Forsycja i inne oliwki, czyli dwudziesta czwarta i dwudziesta piąta żmijka

Zielona para, powiedzmy: forsycja i oliwka. Pochodzą z rodziny oliwkowatych, do której należy także jaśmin (nie mylić z jaśminowcem), i lilak, i jesion. Czy poza botanicznym skojarzeniem te bransoletki pasują do siebie?

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Żmijka dwudziesta druga i ...trzecia - para morska

Tropem morskich skojarzeń kolorystycznych podreptałam tym razem i połączyłam ze sobą te dwie bransoletki. Nie tworzą one pary idealnej, zważywszy na różne kolory zapięć i odbitą w jednym z nich sylwetkę "aparatki"*, ale są na tyle dopasowane, że mogą być ozdobą jakiejś wiosenno-letniej kreacji.
*kobiety z aparatem, która nie chce i nie może nazwać się fotografem :)