Wiem, że jeszcze nie było Mikołajek, nie mówiąc o Sylwestrze, a ja wychodzę daleko przed szereg i już "wieszczę" karnawał... Mam jednak zwyczaj przypominać znajomym na początku września o nadchodzących świętach, bo dla osób wykonujących prezenty własnoręcznie jest do odpowiedni czas by zacząć myśleć o bożonarodzeniowych podarunkach. Dlaczegóż więc nie przypominać o karnawale pod koniec października? W końcu trzeba mieć czas, by przygotować kreacje :)


Wzór znalazłam na stronie Jane Eborall i mimo że jest oddzielny przepis na kolczyki, to korzystałam z tego na bransoletkę. Stare guziki namierzyłam w moich przydasiowych zasobach, a w zapasach materiałów odpowiednią metalizowaną Madeirę. Zdjęcia zrobiłam na różnych tłach, żeby pokazać, jak zmienia się "charakter" kolczyków zależnie od otoczenia.
Masz rację! Ja już czuję,że nie zdążę z upominkami na święta:( Twoje kolczyki jak najbardziej sylwestrowe, eleganckie i błyszczące!!!
OdpowiedzUsuńNo i będzie takich kolczyków więcej, tylko muszę wyszukać koraliki, które da się nawlekać szydełkiem na pikotki - tutaj męczyłam się drucikiem...
UsuńLove that first photo, Marta! Sparkles!
OdpowiedzUsuńFox : )
wow really nice earrings do you have a pattern?
OdpowiedzUsuńI edit my post, so now You can find information about pattern :)
UsuńVery nice earrings!! Love the sparkle of the beads!! :)
OdpowiedzUsuńFox, God's Kid, thank You!
OdpowiedzUsuń