Oto ostatnia z moich archiwalnych prac, którą chcę tu zaprezentować (dalej będą tylko nowe!). Wzór skopiowałam ze zdjęcia, jakie na swoim blogu zamieściła Iris Niebach: była to jedna z tych inspiracji, które popychały mnie do dalszej pracy z czółenkami i do zagłębiania się w gąszcz tajników techniki frywolnej. Od takich motywów, które zachwyciły mnie swoim pięknem, wszystko się zaczęło...Alchemia rzeczy... Przemiany, przeróbki, przetwory i opowieści o czasie własnoręcznie zaklinanym
sobota, 10 lipca 2010
Archiwum cz. 7 i ostatnia: "filigran frywolny" według Iris. Motyw #5
Oto ostatnia z moich archiwalnych prac, którą chcę tu zaprezentować (dalej będą tylko nowe!). Wzór skopiowałam ze zdjęcia, jakie na swoim blogu zamieściła Iris Niebach: była to jedna z tych inspiracji, które popychały mnie do dalszej pracy z czółenkami i do zagłębiania się w gąszcz tajników techniki frywolnej. Od takich motywów, które zachwyciły mnie swoim pięknem, wszystko się zaczęło...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

super cool well done!
OdpowiedzUsuńthank you for having worked this pattern so wonderful! My big compliments!
OdpowiedzUsuńThis is lovely! :D
OdpowiedzUsuńThis is one of the loveliest tatted pieces I have seen since I started to tat. I adore this! Wonderful tatting and a perfect design.
OdpowiedzUsuńFox : )
Thank you ladies for the compliments! It's very nice to read such a flattering comment. Thanks especially to Iris for a beautiful project.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście cudny motyw. Ja tak przepadłam, jak kiedyś przez przypadek wpadłam na blog Renulka - w życiu nie widziałam wówczas takich koronek.
OdpowiedzUsuńCsoda szép és ötletes.
OdpowiedzUsuńAz én színem.:)
:)
UsuńKöszönjük!