czwartek, 27 marca 2014

Papierowych fasolek odsłona kolejna - kolczyki w stylu boho

Nakręciłam się... Nakręciłam całe mnóstwo papierowych koralików z gazetki Tchibo, bo jak już ją pocięłam na odpowiednie kawałki, to żal mi było nie wykorzystać przygotowanego materiału. Przyznaję jednak, że wolę skręcać papier nieco grubszy - idzie jakoś szybciej i papierki nie próbują przykleić się do stołu. No, ale i kształt koralików wychodzi inny: wszystko zależy od stosunku długości do szerokości zwijanego trójkąta i grubości papieru właśnie.
Z kilku "zakręconych" fasolek zmontowałam proste kolczyki. A zawrót głowy gotowy, jak sobie pomyślę, co jeszcze mogę zrobić z pozostałego zwiniętego towarzystwa.
PS. W międzyczasie nakręciłam się na inne rzeczy, ale o tym następnym razem :)

wtorek, 18 lutego 2014

Przedwiośnie

Momentami czuć już wiosnę i - tak jak bardzo chciałam prawdziwej zimy - teraz poddaję się tej wiosennej aurze. A skoro wiosna, to pastelowe kolory wielkanocnych pisanek pojawiły się w moich notesach, mimo że karnawał jeszcze trwa.

środa, 5 lutego 2014

Z braku pulpy dobra tektura, czyli papier w różnym stanie skupienia

Zafascynowana koszykami, które zobaczyłam na blogu BluReco, postanowiłam "popełnić" podobne. Ponieważ było to przed tym*, jak na wspomnianym blogu autorka zamieściła przepis na denka z pulpy, moje denka wykonałam ze sklejonych dwóch warstw tektury oklejonych dodatkowo papierem do pakowania. Papierowe rureczki zabejcowałam przed wyplataniem, więc koszyki są bardziej jednolite w kolorze. Podczas lakierowania bejca lekko "puszcza" i barwnik zbiera się w zagłębieniach splotu, co daje ciekawy, bardziej plastyczny efekt.













* Koszyki stanowiły element bazowy prezentów pod choinkę, więc są produkcji grudniowej.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Markiza de Merteuil czy Madame de Tourvel?

Wyobraźcie sobie mały salonik, albo lepiej alkowę, a w niej - na stoliczku - taki oto notesik w poręcznym formacie A6. Kartki nie odstraszają bielą, a raczej kuszą delikatnym odcieniem zmrożonego kogla-mogla. Słodyczy dopełnia żakardowa tkanina zasłonowa, która otula okładkę... Ale już to, co mogą w sobie pomieścić te "deserowe" kartki, wcale nie musi być takie słodkie. Wystarczy przypomnieć sobie scenerię i treść "Niebezpiecznych związków".

sobota, 11 stycznia 2014

47. Sznurkowe opowieści - reinkarnacja

Ani się spostrzegłam, a minął miesiąc od ostatniego wpisu. Te cztery tygodnie wypełnione były tworzeniem prezentów, przygotowaniami do świąt, świętami, odpoczywaniem po świętach, wchodzeniem w nowy rok i... I jakoś tak zabrakło mi już sił na cokolwiek innego. Weny na razie także brak, ale przypomniałam sobie o sznurkowym komplecie, który - mimo reinkarnacji i powstania zimowej wersji naszyjnika - nie doczekał się nigdy prezentacji. Oto "stara-nowa" wersja gorąca: po dwóch latach intensywnego noszenia (i prania) komplet ów stracił fason, więc wywiązałam go na nowo.

piątek, 13 grudnia 2013

Trzy zimno-gorące maleństwa

Gładkie, chłodne w dotyku notesiki do zapisywania gorących słów. Jak maleńkie słoiczki z pikantnymi sosami. Chutney mango z imbirem w żółtej okładce, soczyście czerwony chutney pomidorowo-paprykowy i chutney śliwkowy ciemny (w kolorze burgunda) z dodatkiem gruszkowej łagodności. Niby zimne, a potrafią rozgrzać każdego. Smacznego!

czwartek, 5 grudnia 2013

Aztekowie z Koptami pod rękę

Kodeks, szyty sposobem koptyjskim, to odzyskane z wiekowego zeszytu, lekko pożółkłe, 140 strony gotowe do wypełnienia proroczymi snami i wróżebnymi znakami. I dołączone do nich lnianym sznurkiem okładki, z nadrukiem przywodzącym mi na myśl aztecki kalendarz.