wtorek, 26 lipca 2011

Niebieskie jak Morze Czarne

Morskie klimaty trzymają się mocno, tym razem w wersji czarno-błękitnej. Szklane matowe koraliki niemal świecą w tym połączeniu, więc dla ułatwienia dodałam im trochę słońca i zrobiłam mosiężne wykończenia (zapięcie bransoletki i pętelki w wisiorku). W efekcie wyszło coś pasującego doskonale do damskiego kapitańskiego uniformu :) Ahoj!

środa, 20 lipca 2011

Morskie opowieści

No i znowu "zestaw" na udane wakacje :) W morskim klimacie, choć niekoniecznie na plażę - na przykład do długich szerokich spodni w stylu Marleny Dietrich (można zobaczyć podobne w stylizacjach na blogu Vintage Girl tu i tu). Oczywiście, jak przystało na marynarskie nawiązania, w kolorze granatu lub indygo do białej bluzki. Kompozycja kolorystyczna odrobinę szkolno-galowa, ale całość jednak zupełnie dorosła.

piątek, 15 lipca 2011

Owocowy koktajl

Lato w pełni... W pełni "tropikalnego" szaleństwa pogodowego. No, może niezupełnie: nie ma ustalonych pór deszczowej i suchej. Występują niby naprzemiennie, ale dosyć nagle się zmieniają, kiedy tropikalny upał z dnia na dzień ustępuje pola jesiennym deszczom i spadkowi ciśnienia. A potem z powrotem. Kto może albo chłodzi się w domowych pieleszach (o ile się nie nagrzały), albo się w nich grzeje. Proponuję więc miętowo-limonkową lemoniadę z lodem lub gorące naleśniki z jagodową konfiturą :)

piątek, 8 lipca 2011

Grenada, Alhambra... Motyw #22

Ten akurat komplet wykonałam z myślą o konkretnej osobie, bardzo wyjątkowej osobie. I, jak jej obiecałam, bransoletka jest bez koralików. Prawie... Naprawdę nie mogłam nie dodać tych maleńkich okruszków koloru, zwłaszcza że chciałam jakoś nawiązać do zdobienia kolczyków. Mam nadzieję , że zostanie mi to wybaczone :)

czwartek, 7 lipca 2011

Bez, czyli lilak. Motyw #21

Bzy kwitły w maju. A w zasadzie nie bzy*, tylko lilak pospolity (Syringa vulgaris L.) z rodziny oliwkowatych. Ale ponieważ inspiracje nie trzymają się "biochronologii" i nie mają określonych okresów wegetacyjnych, to bzowe skojarzenia dopadły mnie liliowo właśnie teraz :)

*bzy to roślina z zupełnie innej rodziny; należy do niej na przykład bez dziki (Sambucus L.)

wtorek, 5 lipca 2011

Misz-masz

Początek wakacji nie oznacza rozstania z rękodziełem. I właśnie z czółenkami do frywolitki wyprawiam się na wszelkie wojaże. W tych terenowych pracach nie pojawiają się koraliki, bo wożenie takiego drobiazgu ze sobą uważam za zupełnie niepraktyczne: występuje toto zazwyczaj w nieporęcznych pudełeczkach, rozsypuje się w najmniej odpowiednich momentach i w dodatku trzeba zabierać odpowiednich rozmiarów szydełka*... Nie, nie, to nie dla mnie. Tego lata powstaną więc kolorowe bransoletki, zakładki i inne - "niewymyślone" jeszcze przeze mnie - przedmioty niewymagające dodatkowych ozdób.
Ale na razie twórczość stacjonarna :)
*bo szydełko zamontowane w czółenku jest często, w stosunku do otworów w koralikach, za duże


poniedziałek, 4 lipca 2011

Klucz do wakacji

Wakacje się zaczęły! Chociaż nadal się uczę, to dawno przestałam być w wieku szkolnym i wakacje nie zaczynają się dla mnie od ostatniego dzwonka, lecz od początku lipca. To moment, kiedy mam już sprecyzowane plany wyjazdowe i wiem, co - oprócz wakacyjnego niezbędnika - spakuję do plecaka. I że zobaczę fale bijące o brzeg, a któregoś wieczoru w górach zagra dla mnie wiatr... Może to mało "odkrywcze", ale lubię miejsca, które znam. Powracanie do nich to dla mnie klucz do dobrych wakacji :)