Jakiś czas temu koleżanka przypomniała mi moje zaklinanie zimy, które poskutkowało i to na tyle, że nadeszła - może trochę późno, ale jednak - w swojej mroźnej wersji. Postanowiłam sprawdzić, czy takie zaklinanie podziała i na wiosnę, bo w tym roku jest trochę niezdecydowana: przychodzi tylko po to, żeby się odwrócić i znowu nas opuścić. A ja już nie chcę nie wiedzieć, jak mam się ubrać...
Mam dla niej, na zachętę, dwustronny naszyjnik w kolorach małych szafirków*: ceramiczny szkliwiony medalion zamknięty w sznurkowej oprawie.


*Szafirki (Muscari Mill.) - kwiaty cebulkowe, ale zaliczone do rodziny szparagowatych...
Przepiękny , tajemniczy i jakże wiosenny :)))))
OdpowiedzUsuńDzięki Joliko! Ale jednak na pogodę kolor nie podziałał, bo wczoraj padał grad z deszczem, a dzisiaj śnieg... No, chyba że na efekty trzeba poczekać nieco dłużej :)
UsuńOh my, how pretty!
OdpowiedzUsuń