poniedziałek, 20 czerwca 2011

Wakacyjny niezbędnik


Trochę słońca, zabawa, spokojniejsze wieczory i dobra książka - to jest mi potrzebne, abym wakacje uznała za udane. A to jest zestaw, który dopełnia całości.

czwartek, 9 czerwca 2011

Landrynkowe oczka. Motyw #18

I znowu skojarzenia "spożywcze": tym razem to odbicie wspomnień z dzieciństwa i dziecięcego zachwytu nad połyskliwą powierzchnią, przezroczystością materii. Tu jeszcze bez tajemniczego odwracania obrazu, bo koraliki są za mało kuliste. Ale to ten sam zachwyt, który sprawiał, że robiłam tzw. widoczki, oglądałam pod słońce lizaki z kwiatkiem i te częściowo zjedzone landrynki też*...

*Bo, jak pamiętacie, landrynki nienapoczęte są matowe :)

środa, 8 czerwca 2011

Koronkowa polewa jagodowa. Motyw #17

Jakiś czas temu wyprawiałam się na koralikowe polowania na wyprzedażach biżuterii: w sklepowych lasach pełnych obrotowych stojaków wypatrywałam spośród innych interesujące mnie sznury korali i naszyjniki, i kupowałam je tylko po to, aby zaraz po przyjściu do domu rozłożyć ten barwny "pokot" na czynniki pierwsze, posegregować według koloru i rozmiaru i ułożyć (już jako trofea) w pudełku pełnym podobnych skarbów. Dzięki jednej z takich wypraw mógł teraz powstać ten komplet - szklane koraliki we frywolnej jagodowej koronce.

wtorek, 7 czerwca 2011

Deser na gorąco. Motyw #16

Nawet w takie wieczory, kiedy temperatura przekracza "górą" wszelkie granice komfortu termicznego, można mieć ochotę na gorący deser, a nie na lody waniliowe. Choćby chodziło tylko o wersję kolorystyczną supłanego właśnie na żywioł frywolnego kompletu :)

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Koszykówka

Wiklinowe ścieżki robią się coraz szersze... Oto trzy koszyczki: okrągły z pałąkiem i mały owalny (ze zwykłym zakończeniem) oraz większy owalny z "okienkami" (i zakończeniem warkoczowym). Zrobione z wikliny przygotowanej wcześniej do wyplatania i namoczonej w celu uelastycznienia. Ale można pleść też z witek innych niż wiklinowe, także nieokorowanych świeżych - w zasadzie każdych, które dają się owinąć na dłoni i nie łamią się*. Polecam, ale uwaga: to wciąga!



*Na forum winiarzy można znaleźć ciekawy kurs wyplotu kosza na szklany balon.

niedziela, 5 czerwca 2011

Letnia sowa makramowa

Zaczęło się: jeszcze nie to kalendarzowe, ale to zapowiadane "kolorowe lato". Już nie tylko turkusowe, ale i w innych żywych kolorach - przyleciało wieczorem z cichym łopotem sowich skrzydeł i zawisło u szyi wciąż uczepione małej gałązki. I tak zastygło w woskowanym sznurku wpatrzone w noc oczami ulepionymi z fimo. Na szczęście ten gatunek nie prowadzi wyłącznie nocnego życia i sprawdza się na miejskich wyprawach safari na pustynnym tle płóciennej sukienki. Takie sowie zwiastuny lata można "wyhodować" korzystając z internetowego podręcznika.