No i tak się stało, że na prośbę koleżanki, wykonałam mój pierwszy w życiu czepeczek do chrztu. Było to dla mnie duże wyzwanie, bo nie miałam przepisu na wykonanie czapeczki o takiej formie. Wzór samej koronki zaczerpnęłam z "Robótek ręcznych" 11/2006, ale - by urozmaicić nieco całość - kwiatki przy brzegu wykonałam w zmodyfikowanej przeze mnie wersji warstwowej.
Alchemia rzeczy... Przemiany, przeróbki, przetwory i opowieści o czasie własnoręcznie zaklinanym
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
czwartek, 14 kwietnia 2011
Wiosną na spacerze...
...można zapisywać w pamięci napotkane widoki. Dla ułatwienia powstał ten mały* szkicowy pamiętnik, z okienkiem ułatwiającym wybór kadru.
*10x10,5 cm
środa, 13 kwietnia 2011
Wiosną na łące...
... zakwitły bratki, fiołki i inne kwiatki. Zrobiło się tak miękko, ciepło i kolorowo, że można - leżąc na trawie - patrzeć, jak lecą klucze dzikich gęsi. I wplatać po odrobinie każdej z tych rzeczy w koszyczek pamięci.
poniedziałek, 28 marca 2011
Na wiklinowych ścieżkach
Te miniaturki* to moje pierwsze plecionkarskie kroki - nie licząc pełnowymiarowego denka do koszyczka - i już nie mogę doczekać się ciągu dalszego. Na temat wikliny, czyli wierzby (w plecionkarstwie jest wykorzystywanych kilka jej gatunków), można znaleźć różnorodne informacje. Samo wikliniarstwo jest od tak dawna obecne w ludzkiej kulturze, że obrosło w legendy, przesądy, zwyczaje i powiedzonka (np. "pleść trzy-po-trzy"). Stało się także podstawą tkactwa. Widzicie osnowę i wątek, prawda?

*Większa ma 6,5 cm, mniejsza 6 cm średnicy.
piątek, 25 marca 2011
Słodko-kremowe powtórki. Motyw # 14
Według wykorzystywanego już wzoru zrobiłam nowe kolczyki - dla towarzystwa i kompletu do miodowej bransoletki.
Wyczółenkowałam także powtórkowy naszyjnik. Trochę z rozpędu i upodobania do tych opalizujących koralików, trochę dlatego, że mam już wobec niego prezentowe plany.
środa, 23 marca 2011
Koronka szydełkowa, crochet lace
Serwetkę tę wydziergałam* ze Snehurki szydełkiem. Nazwa włóczki pasuje do wzoru jak ulał - wszak wszystkie płatki śniegu są właśnie sześcioramienne. Jednak moja koleżanka - znająca się na botanice - uparcie twierdzi, że jest to serwetka z poziomkami. To też ładne skojarzenie, prawda? I - ze względu na to, co za oknem - jakby bardziej na czasie. Ja tam jeszcze widzę "szczątkowe" ananasy i już w ogóle robi się gorąco ;)

*Według schematu zamieszczonego w gazetce "Moje robótki" nr 9/2008
wtorek, 22 marca 2011
Quillingowe jajo
Moje pierwsze spotkanie z techniką quillingu zaowocowało powstaniem tej wielkanocnej kartki. Mam wrażenie, że jeszcze coś się wykluje...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















